owsianamuffinka

Zdrowie

  • Przepisy
  • Zdrowie
  • Porady

lutego 12, 2020

Borelioza - czy jestem chory?



Czy mam boreliozę?

Mimo, iż liczba zachorowań na boreliozę rośnie z roku na rok, świadomość tej choroby wciąż pozostaje niewielka. Większość osób zaczyna zagłębiać się w tajniki tej choroby dopiero wtedy, gdy sami zachorują. Niestety przekłada się to również na to, że większość chorych latami szuka przyczyn swoich dolegliwości, podejmują się leczenia chorób, których tak na prawdę nie mają albo cierpią w ukryciu wmawiając sobie, że tak widocznie musi być. 


Jak zatem postępować w sytuacji, kiedy od dłuższego czasu czujemy się źle, badania nic nie wykazują a lekarze załamują ręce? Należy się zastanowić, czy kiedyś w przeszłości nie mieliśmy do czynienia z kleszczem. Jeżeli kleszcz był, to istnieje możliwość, że możemy mieć boreliozę, jeżeli dodatkowo pojawił się rumień, wtedy boreliozę mamy na 100%, gdyż rumień=zakażenie. W tym przypadku nie ma nawet sensu robienie żadnych badań. Ale może się zdarzyć również, że kleszcza nie pamiętamy a mogła zarazić nas jego nimfa - która jest mikroskopijnych rozmiarów albo też inny owad. 
Jeżeli mamy podejrzenia, że borelioza może nas dotyczyć, warto w pierwszej kolejności zrobić tzw. test Horowitza dostępny na stronie https://akademia-boreliozy.pl/test-prawdopodobienstwa-choroby-odkleszczowej/

Badania

Następnym krokiem będzie wykonanie badań na przeciwciała borreli i tutaj zaczynają się schody. Niestety na ten moment nie ma testu, który w 100% dałby nam wiarygodny wynik. Obecnie mamy dostępne następujące badania:

Test Elisa - jest testem najbardziej zawodnym. Wykrywalność krętków za jego pomocą wynosi ok. 30%. Jeżeli już decydujemy się na badanie, warto zrobić przynajmniej test Western Blot, gdzie wiarygodność wzrasta do ok. 60%. Zarówno w przypadku testu Elisa jak i Western Blot należy wykonywać je w obudwu klasach igg i igm a w przypadku Western Blot poprosić dodatkowo o wybarwienie prążków - panie w labolatorium będa wiedzieć o co chodzi. 

Mamy już wyniki i co dalej?

Jeżeli test wyjdzie nam dodatni to niestety oznacza boreliozę, jeżeli wyjdzie ujemny to niestety nie wyklucza, że boreliozy nie mamy... Ze względu na to, że krętki borreli mogą być niewidoczne dla układu odpornościowego, przeciwciała nie zostaną wykryte w badaniu. W takim wypadku warto wykonać wykonać kolejne badanie, które niestety jest już sporo droższe. Do takich testów należy Elispot, KKI, CPR i CD57. Jednak na temat tych badań napiszę osobny post.
Wiarygodność tych badań jest już znacznie większa i sięga nawet 90%. Jednak tak jak już wcześniej pisałam, na ten moment nie istnieje test, który dałby nam 100% wiarygodności. 
Głównym i najważniejszym narzędziem diagnostycznym są nasze objawy. Jeżeli są to objawy charakterystyczne dla boreliozy, jeżeli inne choroby zostaną wykluczone to niestety prawie pewne, że mamy aktywną infekcję i należy podjąć leczenie. Jeżeli wyniki badań wychodzą dodatnie a mimo to czujemy się świetnie nie podejmujemy leczenia. Dbamy natomiast o odporność organizmu, prowadzimy zdrowy styl życia i dbamy o nasze jelita - bo w nich zaczyna się odporność. Choroba może pozostać nieaktywna nawet do końca życia a może też się uaktywnić w wyniku stresu, przeciążenia organizmu, porodu czy innej choroby. Podstawą więc jest dbanie o siebie! 

Objawy charakterystyczne dla boreliozy

Podaję również listę charakterystycznych dla boreliozy objawów - lista ta jest znacznie dłuższa ale myślę, że to są najcześciej powtarzające sie u chorych objawy.
Wczesna faza boreliozy:



  • rumień wędrujący (daje nam100% pewności o zakażeniu, niestety występuje tylko u 30% chorych),
  • objawy grypopodobne, takie jak gorączka, dreszcze, poty, bóle mięśni i stawów, 
  • zmęczenie, ospałość, słaba wytrzymałość fizyczna
Późniejsza faza boreliozy:
  • bóle mięśni i stawów
  • bezsenność albo ciągła potrzeba snu
  • drętwienie kończyn
  • bóle kręgosłupa
  • bóle kolan
  • bóle i pieczenie stóp
  • bóle i zawroty głowy
  • sztywnośc karku
  • bóle zębów bez przyczyn stomatologicznych;
  • bóle oczu
  • szmery w sercu lub arytmia
  • jednostronny paraliż twarzy
  • zaburzenia widzenia, podwójne widzenie, czarne plamy, nadwrażliwość na światło mimo prawidłowych badań okulistycznych
  • zaburzenia słuchu, dzwonienie w uszach, bóle uszu, nadwrażliwość na dźwięki, szumy uszne
  • zaburzenia koncentracji,
  • zmiany nastroju, drażliwość, stany depresyjne
  • drżenie rąk i innych części ciała,
  • nadwrażliwość skóry, bolesność na dotyk
  • wysypki skórne
Problem w diagnostyce to tylko wierzchołek góry lodowej w boreliozie. Nastepne problemy zaczynają się na etapie leczenia ale o tym już w kolejnych postach.
Czytaj więcej »
on lutego 12, 2020 0
Podziel się!
Etykiety:
Zdrowie

lutego 12, 2020

Leśny mech w wersji bezglutenowej

Nie wiem czemu ale przez długi czas mialam problem, żeby przekonać się ciast, które bazują na warzywach. Z góry zakładałam, że nie mogą być one dobre, że te warzywa siłą rzeczy będą wyczuwalne. I jakoś tak zawsze gdy już miałam się zabrać za takie ciasto, to ostatecznie rezygnowałam 😅 Ze szpinakiem było zresztą tak samo. Podeszłam więc do niego z wielkim dystansem. Jednak efekt i smak mocno mnie zaskoczyły 🙎 W cieście w ogóle ne czuć szpinaku! Jest słodkie i rozpływa się w ustach 🍰

Ciasto:
2 szklanki mąki owsianej bezglutenowej
4 duże jajka lub 5 mniejszych
3/4 szklanki oleju
10 łyżek ksylitolu
łyżeczka proszku do pieczenia bezglutenowego
opakowanie mrożonego szpinaku 450g
Jajka ucieramy z ksylitolem do białości aż masa będzie puszysta, zmniejszały obroty i powoli wlewamy olej. Następnie dodajemy powoli szpinak i krótko miksujemy. Na końcu dodajemy mąkę wymiszaną z proszkiem i tutaj już bez miksera mieszamy łyżką do połączenia składników. Ciasto wylewamy na blaszkę ok. 20cm i pieczemy w 170C przez ok. 50-60 minut.

Krem:
budyń waniliowy bez cukru
1,5 szklanki mleka roślinnego lub krowiego
3 łyżki ksylitolu
100 g masła
Budyń przygotowujemy wg przepisu na opakowaniu tylko mleka dajemy 1,5 szklanki a nie 2. Przestudzony budyń miksujemy dokładnie z masłem na gładki krem. 
Gdy ciasto ostygnie, kroimy je na pół. Całą górną warstwę ścieramy na tarce na dużych oczkach. 

Spodni blat smarujemy kremema a wierzch posypujemy startym ciastem. Wierzch można ozdobić dowolnymi owocami.

SMACZNEGO!



Czytaj więcej »
on lutego 12, 2020 0
Podziel się!
Etykiety:
przepisy

lutego 08, 2020

Bezglutenowe ciasto migdałowo-gruszkowe


Kolejne ciasto, które powstało spontanicznie z zapasów 😀 Tym razem padło na migdały i gruszki. Miałam duże wątpliwości, czy ciasto bez dodatku żadnej mąki urośnie, czy nie wyjdzie zakalec i czy w ogóle przyjmie postać ciasta 🙈 Zmielone migdały są same w sobie bardzo tłuste i mokre. Postanowiłam więc dodatkowo nie dodawać żadnego tłuszczu i takim sposobem powstało ciasto a'la biszkoptowe 🍰


Składniki:6 gruszek
3 szklanki mielonych migdałów - może być też gotowa mąka migdałowa
7 jajek
8 łyżek ksylitolu
cynamon - łyżeczka

Mus gruszkowy:
Gruszki obieramy ze skórki, 3 sztuki kroimy na kostkę i wrzucamy na patelnię, posypujemy łyżką ksylitolu, łyżeczką cynamonu i zalewamy szklanką wody. Gotujemy na małym ogniu co jakiś czas mieszkając do momentu, aż cała woda wyparuje. Przekładamy na sitko w celu odsączenia z resztek wody i blendujemy.

Ciasto:
Jajka ucieramy z ksylitolem na puszystą masę, dodajemy mielone migdały,
mus gruszkowy i krótko mieszamy.
Ciasto wylewamy na blaszkę - u mnie 20cm.
Pozostałe 3 gruszki kroimy na ćwiartki i wykładamy na ciasto.
Ciasto pieczemy w 170 stopniach przez ok. 40 minut.
Wierzch posypujemy zmielonym na puder ksylitolem.

SMACZNEGO ☕




Czytaj więcej »
on lutego 08, 2020 0
Podziel się!
Etykiety:
przepisy

lutego 07, 2020

Bezglutenowe ciasto orzechowo-bananowe z kremem czekoladowym

Przepis na to ciasto powstał spontanicznie - zastanawiałam się jak wykorzystać zbyt dojrzałe banany i tak wpadłam na pomysł przygotowania z nich kremu czekoladowego. Jako że miałam też spore zapasy orzechów włoskich, postanowiłam wykorzystać je do biszkoptu i tak powstało zdrowe, bezglutenowe i obłędne w smaku ciasto 😍

Ciasto

- 8 jajek

 1,5 szklanki mąki owsianej bezglutenowej
- 1,5 szklanki zmielonych orzechów włoskich
- 8 łyżek ksylitolu
- 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia

Żółtka miksujemy z ksylitolem. Dodajemy proszek do pieczenia, mąkę i mielone orzechy. Mieszamy. Pianę z białek ubijamy na sztywno i delikatnie łączymy masą orzechową.
Ja piekłam ciasto w blaszce 20cm w 170stopniach przez 25 minut. Później chłodzimy i kroimy na pół.

Krem
- 4 duże dojrzałe banany
- 50g gorzkiej czekolady
- łyżka ksylitoluBanany blendujemy, przekładamy do garnka, dodajemy połamaną na kawałki czekoladę oraz ksylitol i gotujemy na małym ogniu intensywnie mieszając, do momentu aż czekolada całkiem się rozpuści i połączy z bananami. Krem studzimy.
3/4 kremu smarujemy 1 blat ciasta, 1/4 smarujemy wierzch i posypujemy mielonymi orzechami.

SMACZNEGO!



Czytaj więcej »
on lutego 07, 2020 0
Podziel się!
Etykiety:
przepisy
Strona główna
Subskrybuj: Komentarze (Atom)

O mnie

Witam Cię na moim blogu :)
Jestem pasjonatką zdrowego stylu życia, interesuję się medycyną naturalną a moim hobby jest pieczenie zdrowych ciast :)
Na moim blogu dzielę się przepisami a także poradami dotyczącymi zdrowia. Jest tu też mała dawka wiedzy o boreliozie, którą postanowiłam się podzielić na podstawie własnych doświadczeń :)

O mnie

Moje zdjęcie
Aneta
Wyświetl mój pełny profil

Popularne posty

Obserwatorzy

Łączna liczba wyświetleń

Obsługiwane przez usługę Blogger.
Ⓒ 2018 owsianamuffinka. Design created with by: Brand & Blogger. All rights reserved.